Skąd wzięły się WALENTYNKI?

Zastanawialiście się nad tym? Każdy wie o świętym Walentym, a co było wcześniej? I czy po ogłoszeniu biskupa Walentego świętym od razu zaczęliśmy wysyłać sobie romantyczne bileciki 14 lutego? No i jeszcze, co ma wspòlnego święty Walenty z Romulusem i Remusem?

Choć nie ma pewności, co do korzeni Walentynek, ani nawet, co do tego, którego ze świętych Walentych wybrali sobie zakochani na patrona, przedstawię Wam wersję, która najbardziej mi się podoba.

Przenieśmy się zatem do starożytnego Rzymu, bo jak zwykle tam wszystko się zaczęło, (a przynajmniej tak sie wydaje), a mianowicie od świąt zwanych Luperkalia (łac. Lupercalia) obchodzonych właśnie w połowie lutego (data dotyczy kalendarza juliańskiego wprowadzonego w 46r.p.n.e). Otóż na ten właśnie czas przypadała kulminacja zimy, a dla społeczności wiejskiej, pasterzy oznaczało to tyle, że wygłodniałe wilki zbliżały się do zagród owiec, zagrażając stadom. Opiekunem pasterzy, chroniącym stada przed wilkami był Luperkus. Luperkus to także przydomek Fauna, rzymskiego bóstwa płodności, pół człowieka, pół kozła,  utożsamianego z greckim Panem. Z siedzibą Luperkusa z kolei, jaskinią Luperkal u podnóża Palatynu związana jest legenda o braciach Romulusie i Remusie, założycielach Rzymu, którzy tam właśnie zostali wychowani i wykarmieni przez wilczycę.

lupa

Ale wróćmy do samych uroczystości – Luperkaliòw. Ich początki są owiane legendą: Dionizy z Halikarnasu zgodnie z Plutarchem twierdzą, święto miało być ustanowione przez Ewandra. Ewander, bowiem opuścił Arkadię i udał się do Italii, gdzie założył osadę nazwaną Pallantium lub Palatium (Palatyn), w miejscu późniejszego Rzymu. Według legendy przyniósł on do Lacjum znajomość pisma i muzyki, nauczył tubylców nowych praw i zaprowadził wśród nich kult bogów greckich. Zapewne więc, wraz z innymi zwyczajami wprowadził też obchody Luperkaliòw. Był to  bieg wokół Palatynu półnagich młodzieńców, ubranych tylko w skóry zwierząt ofiarnych, a wszystko na cześć bożka Pana, a później Fauna – Luperkusa.

Owidiusz z kolei opowiada taką historię: za czasów króla Romulusa zdarzył się długi okres niepłodności u wszystkich kobiet. Postanowiono wiec urządzić procesję do świętego gaju Junony, gdzie bogini poprzez szelest liści wskazała proszącym o pomoc zadziwiające rozwiązanie problemu: kobiety miały być penetrowane (inito) przez świętego kozła!!! Na szczęście etruski augur zinterpretował wskazówkę wyroczni we właściwy sposób: złożył ofiarę z kozła, a jego skóry sporządził rzemienie, którymi uderzał kobiety po plecach lub po łonie, a te po dziesięciu miesiącach księżycowych rodziły dzieci! O, frywolna starożytności!

Altar Mars Venus Massimo.jpg

Potem więc, święto obchodzono w jaskini Luperkal, gdzie składano ofiary, a kapłani nazywani Luperkami, ubrani tylko w skórę świeżo zabitego kozła, obiegali wzgórze Palatynu i uderzali przechodniów rzemieniami ze skór zwierząt ofiarnych. Szczególnie chętnie uderzeniom poddawały się bezdzietne kobiety, co miało gwarantować płodność, a innym napotkanym – oczyszczenie ze skazy minionego roku; uderzano także w ziemię, aby zapewnić obfite plony. Luperkowie mieli wówczas podwójną rolę – byli jednocześnie kozłami i wilkami. Kozły przekazywały kobietom i ziemi płodność za pomocą uderzeń rzemienia. Wilki krążyły symbolicznie wokół Palatynu. Bieg wokół wzgórza mógł być też rozumiany, jako tworzenie niewidzialnego ogrodzenia przez magiczne zaklęcia prymitywnych pasterzy w celu ochrony stad przed atakiem wilków. Sama ofiara kozła miała zaspokoić głód wilków. A przynajmniej tak twierdzą interpretatorzy, humaniści z krwi i kości, badacze Luperkaliow.

Lupercalia były jednym z ostatnich rzymskich świąt zniesionych przez chrześcijan. Papież Gelazjusz I w liście z 495r. do senatora Andromacha narzeka na fakt, że Rzymianie za jego pontyfikatu ( 492-496r.) uczestniczą w tych pogańskich uroczystościach. Nie ma dokumentu, który oficjalnie poświadczałby zniesienie Luperkaliow, lub wprowadzenie innych uroczystości w ich miejsce. Znacznie później, w siódmym wieku, zostało ustanowione święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), wiec, choć liczne źródła internetowe podają, jakoby w miejsce Luperkaliòw ustanowiono Gromniczną, sprawa wydaje się dość naciągana. Z pewnością zaś, dzięki wspomnianemu pismu papieża Gelazjusza poznajemy wiele szczegółów związanych właśnie z obchodami Luperkaliow w teoretycznie chrześcijańskim, ale jak widać, w praktyce jeszcze nieco pogańskim Rzymie.

A co ze świętym Walentym?

Dipinto di Leonhard Beck. Museo Nazionale della Fortezza di Coburgo

Martyrologium Rzymskim wymieniany jest dwukrotnie: jako kapłan rzymski, ścięty w czasie prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego oraz jako biskup Terni. Ponieważ brak materiałów źródłowych potwierdzających istnienie dwóch postaci uważa się, że jest to ta sama osoba. Legenda (przytoczona przez polską wiki, bez źródła) mówi, że Klaudiusz II Gocki za namową swoich doradców zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie w wieku od 18 do 37 lat, ponieważ najlepszymi żołnierzami są legioniści niemający rodzin. Zakaz ten miał złamać biskup Walenty, bowiem błogosławił on śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która dzięki miłości odzyskała wzrok. Gdy o tym dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. Tyle legenda. Martyrologium Rzymske podaje w każdym razie  jako datę męczeństwa św. Walentego 14 lutego 269r. Już w IV wieku grób świętego otoczony był kultem, a papież Juliusz I wybudował nad nim bazylikę. Bazylika wraz z grobem św. Walentego stała się jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych, a w średniowieczu kult św. Walentego, jako orędownika podczas chorób nerwowych i epilepsji objął niemal całą Europę. W czasach średniowiecza żywoty świętych budziły wielkie zainteresowanie, nie dziwi wiec fakt, ze właśnie wtedy św. Walenty został niejako odkryty na nowo. Podobno pierwszy wiersz miłosny przesłał do żony z okazji dnia św. Walentego uwięziony w Tower of London książę orleański Karol w 1415 roku. Brytyjczycy przyznają sie do Walentynek także z uwagi na fakt, iż rozsławił je na cały świat sir Walter Scott w powieści The Fair Maid of Perth (or St. Valentine’s Day), której akcja rozgrywa się w Szkocji około 1400 roku i opowiada o miłości płatnerza do najpiękniejszej dziewczyny w mieście.

Piękne dziewczę z Perth na High Street w Perth.

Jeśli znacie inne legendy związane z Walentynkami napiszcie o nich w komentarzach. A jak świętujecie 14 lutego? Lubicie to święto? Pozdrawiam Was wszystkich i życzę dużo miłości przez CAŁY rok!

 

 


2 thoughts on “Skąd wzięły się WALENTYNKI?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s