Karnawał we Włoszech.

Czy wiecie, kim był Poliszynel i co go wiąże z Arlekinem? A może chcecie wiedzieć, co zaprząta głowy włoskich mam zaraz po Bożym Narodzeniu? I co to wszystko ma wspólnego z bitwą na pomarańcze?

Oczywiście, jeśli przeczytacie, to się dowiecie! A najpierw opowiem Wam, dlaczego, gdzie, kiedy i jak obchodzi się karnawał w Italii.

Obchody karnawału mogą mieć swoje głębokie korzenie w dawnych Dionizjach greckich lub rzymskich Saturnaliach, świętach pojednania, równości, płodności, ale także odnowy, świętach, w których chaos zastępował ustalony porządek. O takiej genezie karnawału mogłaby świadczyć jego nazwa, jeśli przyjmiemy za prawdziwe wytłumaczenie etymologiczne słowa – carrus navalis, czyli wóz w kształcie łodzi, który prowadził parady antycznych bachanalii. Istnieje jednak druga, odmienna interpretacja mówiąca, że – il carnevale miałoby oznaczac carnem levare, „usuwać mięso” i wówczas może odnosić się do końcowego okresu obchodów świąt, kiedy brakuje już pożywienia… I tu łącznik z Wielkim Postem. Karnawał, bowiem obchodzi się w krajach o tradycji katolickiej, a świętowanie jest przedłużeniem radości z Bożego Narodzenia. Pierwsze, nieliczne wzmianki o nim sięgają XIII wieku, natomiast od XIV do XVI stulecia, w okresie rozkwitu, karnawał był to czas alegorycznych przedstawień z upersonifikowanymi postaciami karnawału i Wielkiego Postu, ze zwierzętami symbolizującymi ludzkie przywary i grzechy, jak obżarstwo, rozpasanie, lenistwo czy zawiść. Potem w krajach objętych reformacją kres karnawałowi położyli surowi protestanci, gardzący ludzkimi obyczajami, jako znakami upadku człowieczej natury.

Pieter Bruegel Starszy, Walka karnawału z postem, 1559. Dzieło odnosi się do ówczesnego sporu religijnego Reformacji z Kościołem katolickim, ale także w konfrontacyjny sposób przedstawia dwie strony ludzkiej egzystencji.

W krajach katolickich zaś obchody karnawału rozkwitły i ewoluowały często w uliczne parady, w których charakterystyczną cechą jest element maski, taniec…aż trudno uwierzyć, że np. karnawał w Rio może mieć coś wspólnego z katolicyzmem, a jednak!!!

Ale wróćmy do Italii– oczywiście najsłynniejszy włoski karnawał odbywa się w Wenecji inaugurowany słynnym „lotem anioła”, którym co roku jest zwycięzca poprzedniego karnawału.

W Ivrei mamy z kolei bitwę na pomarańcze! Jednak w większości włoskich miast i miasteczek odbywają się przemarsze wozów alegorycznych i inne uliczne parady, imprezy na głównym placu miasta, w oratoriach, szkołach, z muzyką, tańcami, poczęstunkiem i obowiązkowo – z konkursem na najoryginalniejsze przebranie. Te najważniejsze wydarzenia mają miejsce w czasie dwóch karnawałowych weekendów, Tłustego Czwartku (Giovedì Grasso) i tzw. Tłustego Wtorku (Martedì Grasso) – ostatniego „tłustego” dnia, poprzedzającego Środę Popielcową (Mercoledì delle Ceneri) i Wielki Post (Quaresima).

Ciekawostką jest, że w Lombardii i w szwajcarskim regionie Ticino, gdzie obowiązuje tzw. ryt ambrozjański (ryt mediolański) karnawał świętuje się o 4 dni dłużej, aż do soboty po Środzie Popielcowej, ze względu na różnice w przebiegu roku liturgicznego.

To, co ja najbardziej lubię w karnawale, to tradycyjne włoskie przebrania, czyli maschere i dlatego poświęcę im tutaj więcej uwagi. Rodzą się one wraz ze zjawiskiem komedii ludowej – commedia dell’arte w połowie XVI wieku. Powtarzalność postaci scenicznych w każdym scenariuszu doprowadziła do utrwalenia się pewnych komicznych typów, o charakterystycznym wyglądzie i zachowaniu, zwanych maskami i w maskach często występujących. I tak poznajmy:

– Arlekina – Arlecchino – postać błazna w czarnej masce „komicznej”. Jego kostium jest szyty z kolorowych trójkątów albo rombów, które miały być ścinkami różnych materiałów, wyrazem biedy. Niektórzy widzą w nim bożka złodziei i żebraków, inni odnajdują w jego czarnej masce cechy murzyńskich niewolników rzymskich.

– Brighella, przyjaciel Arlekina. Nos ma cofnięty, wargi zmysłowe,
oczy złośliwe i pożądliwe. Sztylet Brighella w przeciwieństwie do drewnianego miecza Arlekina ma groźne ostrze. Brighella jest prawdziwym mistrzem intrygi mającej na celu między innymi wyszydzenie Pantalone.

Pantalone, starzec, kupiec wenecki, rogacz, oszukiwany ojciec, zawsze stanowi źródło śmiechu podszytego okrucieństwem. Pierwotnie nosił płaszcz czerwony, który jednak z czasem zmieniono na czarny. Rozpoznamy go właśnie po płaszczu, tureckich pantoflach i czerwonej czapce. Maskę ma ciemną z wydatnym zakrzywionym nosem, białe włosy i długą brodę.

– Poliszynel ( Pulcinella, pierwotnie, w komedii Silvio Fiorillo Policinella) – należy do masek „komicznych” i jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w commedia dell’arte. Wraz z Arlekinem to najbardziej popularne maski. Czasem wesoły czasem smutny, nie ma chęci do pracy, uwielbia zabawę. Podobnie jak wiele innych, jest sługą we wszystkich komediach. Bardzo gadatliwy, wciąż rozsiewał plotki, niby to szepcąc coś pod nosem, dzielił się wszelkimi informacjami z publicznością. Zatem wiecie już skąd się wzięła „tajemnica Poliszynela”!

Pulcinella – ilustracja; Pulcinella – ja; Pulcinella z serii freskòw  G.Tiepolo w Cà Rezzonico

Pulcinella to typowa postać neapolitańska, podobnie jak :

Scaramuccia, (wł. potyczka, sprzeczka), postać komiczna przedstawiająca pochodzącego z Neapolu żołnierza-samochwałę, zawsze na końcu komedii za swoje samochwalstwo zbierał cięgi od Arlekina. Aleksander Fredro stworzył w „Zemście” podobną postać – Papkina.

Kolombina (Colombina) – jedna z masek „poważnych”, usługuje młodym damom. Nosi wiele różnych kostiumów, poczynając od zwykłego stroju pokojówki aż do fantastycznego, białego kostiumu, jaki zachował się w pantomimie. Jest zuchwała, dowcipna, przedstawiana zazwyczaj, jako narzeczona lub żona Arlekina, czasem, jako córka Pantalona.

Pierrot – Pierwotnie nazywał sie Pedrolino. Postać smutna i romantyczna.  Ubrany w biały strój Pierrot na wybielonej twarzy miał namalowane duże, czarne łzy, a na białym stroju ogromne, czarne guziki. Jedna z postaci włoskiej commedii dell’arte (obok Arlekina), którą rozsławiła pantomima francuska.

260px-watteaupierrot
Pierrot, A. Watteau, 1719

Wszystkie te postacie będziecie mogli spotkać na imprezach, paradach karnawałowych w całej Italii, jednak, prawdę mówiąc, mają ogromną konkurencję: super – bohaterowie Marvel, disneyowscy „aktorzy” i wiecznie żywe postacie z bajek, najrozmaitsze zwierzęta, a czasem owoce czy potrawy próbują przejąć ster karnawałowych wozów! Zobaczymy, kto wygra? To właśnie nad tym myślą przez cały styczeń włoskie mamy: jak w tym roku przebrać swoje pociechy? 😉

Przede mną jeszcze kilka karnawałowych imprez, pokażę Wam na fb jak sytuacja przedstawiać się będzie w tym roku, a tymczasem kilka moich prywatnych zdjęć sprzed kilku lat:

A na koniec, pamiętajcie: A carnevale ogni scherzo vale! W karnawale każdy żart jest dozwolony!

 

 


17 thoughts on “Karnawał we Włoszech.

  1. z obrazem Breugla ktory zamieszczasz w poscie nieodlacznie kojarzy mi sie piosenka Jacka Kaczmarskiego …do tego stopnia ze widzac obraz slysze ja zawsze…a sluchajac jej widze obraz…splotly sie w jedno 😄
    dusza moja pragnie postu ciało karnawału …😄

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s