Recanati, Nieskończoność i KOT (czyli prawdziwy powód moich powrotów do Recanati).

Nieskończoność
Zawsze było mi drogie to samotne wzgórze
i ten żywopłot, co prawie zamyka
przed wzrokiem najdalszy kraniec horyzontu.
Ale gdy siedzę i patrzę, wyobrażam sobie
hen, gdzieś poza nim, bezkresne przestrzenie,
nadludzkie cisze i najgłębszy spokój,
którego otchłań nieomal mnie trwoży. I słysząc
szelesty wiatru wśród łodyg, owo właśnie
bezkresne milczenie do tego odgłosu
przyrównuję: i myśl mnie nachodzi
o wieczności, o czasach umarłych, i o teraźniejszym,
żywym, i o jego brzmieniu. Tak oto
moja myśl tonie w ogromnym bezmiarze,
i słodko mi jest być rozbitkiem na tym morzu.
Giacomo Leopardi
(przełożył Ireneusz Kania)

Dziś zapraszam Was do RECANATI, miasta poezji i muzyki. Muzyki, bo stąd pochodził znany tenor Beniamino Gigli; poezji, gdyż tutaj urodził się, żył i tworzył poeta i filozof Giacomo Leopardi, włoski geniusz romantyzmu. Spacerując po Recanati nie sposób zapomnieć, że to właśnie ONI są dumą tego miasta. Z ulicznych głośników rozbrzmiewają utwory wykonywane przez B. Gigli, a wersy poezji G. Leopardiego wypełniają przestrzeń miejską po brzegi. Metą większości turystów odwiedzających Recanati jest właśnie Casa Leopardi – dom Leopardiego, wraz z biblioteką.

Ciekawostką jest, że rezydencja poety jest wciąż zamieszkiwana przez jego rodzinę i tylko część domu przeznaczona jest na muzeum i bibliotekę. Łatwo tam trafić, bo wzdłuż drogi, mury domów ozdobione są takimi oto tablicami z wersetami poezji wieszcza.

Ale nawet jeśli nie jesteście miłośnikami poezji romantycznej, wizyta w Recanati z pewnością dostarczy Wam moc wrażeń. Przede wszystkim to po prostu bardzo miłe miasteczko do spacerowania i podziwiania widoków, które rozciągają się z jego majestatycznej wysokości 296 m n.p.m. we wszystkie strony świata – takie miasta są często nazywane przez Włochów città balcone – miasto balkon. Przechadzając się po wąskich uliczkach, zaglądając tu i ówdzie, z pewnością nie raz zatrzymamy się zaskoczeni roztaczającą się niespodziewanie panoramą górską lub morską. Najpiękniejszych widoków dostarczy nam balkonik dziedzinca Liceum (Liceo Classico):

IMG-20170807-WA0033 (2)IMG-20170807-WA0035 (2)IMG-20170807-WA0075IMG-20170807-WA0109

Centrum miasta to oczywiście Piazza Leopardi z pomnikiem poety i osiemnastowiecznym ratuszem.

20170517_112630

 Pośrodku rynku znajduje się tez wieża (torre del borgo) z blankami gibelińskimi, symbolem miasta (dzieło Jacopo Sansovino), XIII- wiecznym herbem miasta Fermo podarowanym Recanati na znak przyjaźni i zegarem z 1562 roku. Na tylnej ścianie wieży dostrzeżemy wielkie przedstawienie… kota!

Żeby dowiedzieć się, co to za kot zasłużył sobie na honorowe miejsce na wieży ratuszowej w Recanati musimy udać się do pinakoteki w Villa Colloredo Mels. Otóż właśnie tam będziemy mogli obejrzeć m.in. dzieła Lorenza Lotta, a wśród nich genialne Zwiastowanie oraz tryptyk dominikański (lub tryptyk z Recanati).

polittico_di_recanati_Lotto

Zwiastowanie Lotta zawsze mnie zachwycało, nie tylko ze względu na genialne użycie światła i koloru (podobnie w tryptyku, spójrzcie na postać anioła nad św. Dominikiem), ale przede wszystkim swoją niemal surrealistyczną atmosferą. Figury Marii, Archanioła Gabriela i Boga Ojca wydają się jakoby wycięte z innego obrazu i przyklejone do ciemnego wnętrza komnaty, stanowiącego tło tego niecodziennego wydarzenia. Mamy tu oczywiście wszystkie symbole tradycyjnie towarzyszące scenie: hortus conclusus (ogród zamknięty) – symbol dziewictwa Marii, klepsydrę – oznaczającą nadejście nowego czasu… sama Maryja jednak zamiast wsłuchiwać się w słowa Archanioła (jak to zazwyczaj przedstawiano), zwraca się bezpośrednio do widza burząc tym samym „czwartą ścianę” i jakby pytając nas, „o co chodzi, co mam teraz zrobić???” Łącznikiem miedzy sferą sacrum (postaci ukazane we wnętrzu) a profanum (komnata) jest wystraszony KOT, symbol pokonanego zła (szatana), ale także zwykły mieszkaniec, współlokator spokojnego dotąd domu Maryi z Nazaretu.

Annunciazione_Lotto

Tyle na dziś, a jeśli spodobało Wam się Recanati, zajrzyjcie jeszcze tutaj, a dowiecie się, gdzie szukać obrazu Caravaggia, gdzie wybrać się na spacer z psami i zobaczycie jeszcze kilka urokliwych zaułków. Jak zwykle polecam oczywiście cały Region Marche!

 


15 thoughts on “Recanati, Nieskończoność i KOT (czyli prawdziwy powód moich powrotów do Recanati).

  1. Takie miasteczka, jak to zwykle mają swój niepowtarzalny urok. To ma, jak widzę na zdjęciach, świetne położenie, bo można zachwycać się cudownymi widokami – uwielbiam takie oglądać. a nazwa “miasto-balkon” mnie urzekła 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s