Góry Sybillińskie – Jaskinie Frasassi – Świątynia Valadiera

P_20171021_120802_HDR.jpg

Jak zwykle zapraszam Was do regionu Marche, tym razem oddalimy się od wybrzeża by odwiedzić najbardziej malowniczy odcinek Apeninów – Góry Sybillińskie, a tutaj miejscowość Genga, która słynie z jaskiń Frasassi i Świątyni Valadiera znajdującej się na wysokości ok. 1000m n.p.m. w głębokiej grocie, z widokiem na okoliczne pasma gór. Już sama podróż z riwiery w głąb lądu to teatr fantastycznych pejzaży, jedziemy w końcu Parkiem della Gola della Rossa e di Frasassi. Pierwszy raz odwiedzilam to miejsce w 2001 roku, podczas mojej pierwszej wizyty w Marche. Słysząc o grotach Frasassi wyobrażałam sobie dobrze mi znaną, sasiadujacą z moimi rodzinnymi Kielcami jaskinię Raj. Czyli owszem, interesująca sprawa, ale nie coś co powala (akurat mnie) na kolana. Dowiedziałam się, że obydwie jaskinie są jaskiniami krasowymi (czyli powstałymi wskutek procesu krasowienia = rozpuszczania skał przez wody powierzchniowe i podziemne, co daje spektakularne efekty, takie jak znane salaktyty i stalagmity). Zatem mniej więcej wiedzialam czego się spodziewać. Przynajmniej tak mi się wydawało.

W długim labiryncie jaskiń Frasassi znajdują się różne formy nacieków jaskiniowych (wspomniane wcześniej stalaktyty, stalagmity, stalagnaty, draperie naciekowe, makarony, misy martwicowe, itp.). I choć działalność speleologów w rejonie Frasassi datuje się już od roku 1948, za przełomowe uznano odkrycie tzw. Abisso Ancona (Otchłani Ankony) – największej komnaty całego kompleksu (we wrześniu 1971). Sala ta ma wymiary 180×120 m przy wysokości 200 m, co daje ponad 2 miliony m3 – to wystarczająca przestrzeń dla pomieszczenia katedry mediolańskiej!

abisso-ancona-71Jeszcze kilka liczb, które robią wrażenie: długość jaskiń to ok. 40 km (oczywiście główna trasa dla zwiedzających, to o ile pamiętam jedynie 3 km), największy stalaktyt ma wysokość 7,5m ( to ten, który zwisa z góry!), a stalagmit 15m! W grotach utrzymuje się stała temperatura przez cały rok – 14 stopni, zatem nawet w sierpniu trzeba zaopatrzyć się w cieplejsze ubranie na czas zwiedzania, który wynosi ponad godzinę. Powiem szczerze, że jaskinie te robią piorunujące wrażenie ogromem i urozmaiceniem przestrzeni, a umiejętnie rozmieszczone oświetlenie potęguje scenograficzne efekty. Jest to z pewnością jedno z dzieł natury, które zachwycilo mnie najbardziej z tych, które dotąd widziałam. Zatem polecam, polecam, polecam! Tutaj link to strony ze wszystkimi informacjami w 6 jezykach, a tutaj do filmòw  o jaskiniach. Ponieważ w jaskiniach oczywiście nie wolno robić zdjęć, wszystkie fotografie, które tutaj widzicie wzięłam z Wikipedii.

Jaskinie Frasassi odwiedziłam jeszcze wielokrotnie, ale dopiero kilka dni temu udało mi się wybrać do sławnej świątyni Valadiera, także w miejscowości Genga. Aby tam dotrzeć wystarczy pojechać kilka zakrętów za wejścia do jaskiń, i zatrzymać sie przy pomniku Leona XII.

Dalej prowadzi stroma, ale wybrukowana droga, którą idziemy około 20 min. w górę, aż do placu z zespołem grot, w których znajduje się kościółek. Został on wybudowany w 1828 roku z woli papieża Leona XII, pochodzącego z tego małego miasteczka, według projektu rzymskiego architekta Giuseppe Valadiera, w stylu klasycystycznym.

P_20171021_121511_HDR.jpg

P_20171021_123106.jpg

P_20171021_125204_PN.jpg

P_20171021_124424.jpg
Jak widać Dora i Bax – nasze psy dobrze się bawiły buszując po jaskiniach przy kościołku.

O ile nie jestem fanką architektury klasycystycznej, o tyle teatralne położenie tempietta w głębokiej grocie, kontrast regularnych form oktogonu z naturalną „architekturą” jaskini, gra świateł i cieni na harmonijnych formach budowli, krajobrazy gór sybillińskich w tle po prostu olśniewają. Jakby tego było mało obok tempietto di Valadier znajduje się niewielki romański kościółek – pustelnia częściowo wykuta w skale – Eremo Santa Maria Infra Saxa, o którym pierwsze źródła pisane sięgają r. 1029.

P_20171021_123211.jpg

Miejsce wyjątkowe i klimatyczne, ale jak to we Włoszech, po przeżyciach natury estetycznej i uniesieniach duchowych trzeba pomyśleć o ciele 😉 Zapraszam Was zatem na typowe danie kuchni regionu Marche: fettuccine al tartufo, należy bowiem pamiętać, że region Marche słynie z wyśmienitych trufli i potraw z ich dodatkiem! Więc jak zwykle: buon apetito!

 

P_20171021_135500_HDR.jpg



11 thoughts on “Góry Sybillińskie – Jaskinie Frasassi – Świątynia Valadiera

  1. Krajobraz, a w szczególności sztuka kulinarna Włoch to istna Arkadia. 🙈
    Piękne fotografie. 📸Mam nadzieje, ze uda mi się podelektować atmosferą obecna na Twoim blogu podczas mojego gap year.🌍 Może i ja zawitam wkrótce ponownie do Włoch i coś opisze 🗺 Zapraszam do siebie 🖤

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s