Jeszcze kilka zdjęć z Recanati.

Czytaliście pierwszy wpis o Recanati? Znajdziecie go TUTAJ. Napisałam w nim w skrócie o sztandarowych postaciach miasta i o kilku miejscach, które naprawdę warto odwiedzić. Teraz chciałam pokazać Wam jeszcze pare zdjęć. Najpierw kilka klimatycznych zaułków, które uwielbiam i zwykle takich właśnie zdjęć mam najwięcej: Ponizej niewielki, ale bardzo urokliwy park B. Gigli: Większy park znajduje … More Jeszcze kilka zdjęć z Recanati.

Recanati, Nieskończoność i KOT (czyli prawdziwy powód moich powrotów do Recanati).

Nieskończoność Zawsze było mi drogie to samotne wzgórze i ten żywopłot, co prawie zamyka przed wzrokiem najdalszy kraniec horyzontu. Ale gdy siedzę i patrzę, wyobrażam sobie hen, gdzieś poza nim, bezkresne przestrzenie, nadludzkie cisze i najgłębszy spokój, którego otchłań nieomal mnie trwoży. I słysząc szelesty wiatru wśród łodyg, owo właśnie bezkresne milczenie do tego odgłosu … More Recanati, Nieskończoność i KOT (czyli prawdziwy powód moich powrotów do Recanati).